Pokazywanie postów oznaczonych etykietą późno i wcześnie zarazem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą późno i wcześnie zarazem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2009

z cyklu: Drozd prezentuje. (odc. 1 - pewnie ostatni ;>)

Pałam sympatią do ludzi cierpiących na wrodzoną ostrość widzenia.
W tych, którzy dzierżą w dłoni obiektyw, skłonna jestem się zakochać.
Chcę abyście poczęstowali się moim najświeższym oblubieńcem,
oto specjalnie dla Was przegląd jego prac.

Drogie Antoninusy dzienne/zaoczne/korespondencyjne ;)
Mam nadzieję, że i Wam również zasmakuje.

Wasz Robin


niedziela, 10 maja 2009

Holowiadomość

Opuszczając swoje kajuty przed kolacją, załoga krążownika Antoninus Prime natrafiła na dziwną wiadomość pozostawioną w kambuzie. Z królewskiego worka cukru wyłoniła się nagle holograficzna postać mistrza Toka, przewodniczącego Rady DżedAAL.



Oto treść holoprzekazu, którą cierpliwie notowałem:

Dobrze spisałeś młody logiki adepcie czas teraz i zawsze się dumny jestem warunek praca zaliczeniowa bardzo słonecznym w takim układzie na planecie Ziemia agent Stańczyk sabotuje nasz status zajebisty obiektem komiks cecha idiotyczny wartość koło trójki za kilogram dziedzina kultura obrazkowa usidlić Złego musisz się nie bój bo Moc z tobą jest.


Nie trzeba było długo czekać na dane z planety Ziemia. Aktywność rycerzy ciemności była silna! Na szczęście mało śmieszna.

poniedziałek, 16 marca 2009

Tydzień boczków -- dzień piąty

Powróćmy jednak do korzeni,...



Bez tych ludzi nie byłoby boczków. Są ich żywą historią, a dla wielu - trwałą inspiracją. Wspominajmy ich ciepło, niech na zawsze goszczą w naszych boczkach.

a teraz... bez skrępowania, zaśpiewajmy im wspólnie: it's fun to stay at the Y-M-C-A

piątek, 23 stycznia 2009

Warsztaty nie-czytelnicze

Dom Kultury Sławomira Dwadwa
ma zaszczyt zaprosić wszystkich mieszkańców dziennych, zaocznych i wieczorowych
na trzeci wykład humanistyczny zatytułowany

"Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?"
nawiązujący oczywiście do książki Pierre'a Bayarda pod tym samym tytułem


DZIŚ (23 I 2009) ok. 21:00-21:30




Wykład poprowadzi cbaqbz. Obecność obowiązkowa.

środa, 21 stycznia 2009

Jak to jest, gdy ma się dwadzieścia dwa lata...

Jest tak:

W wieku 22 lat Caravaggio zaczął tworzyć własną ikonografię Bacchusa,
czasem nadając bogowi po prostu własne rysy twarzy
(poprawka- Caravaggio miał wtedy 21 lat) ...


.. lub też prościej: zaczął malować arcydzieła.


Michał Anioł, zwany "boskim" (w czasach, gdy przymiotnik ten rzeczywiście oznaczał kogoś o potencji twórczej równej Bogu) wyrzeźbił takiego oto Bacchusa
(podobno Caravaggio miał się na nim wzorować):


Klimt za to stworzył sobie "Idyllę":


Niejaki Jean Auguste Dominique Ingres namalował zaś portret Napoleona,
a Napoleon to już model nie byle jaki..


Salvadore Dali w tym wieku poznał Pabla Picassę i Joana Miro
(zważajcie na ludzi, których poznajecie zatem),
i namalował sobie ot takie coś:



A to już sam Pablo Picasso,
z okresu niebieskiego:

"Stary gitarzysta"


i "Życie"


Dla utrzymania stosunkowo miłej atmosfery, nie napiszę,
w jakim wieku objawił się u tego Pana talent...


WYSTARCZY.

Szanownym Jubilatom życzymy wszystkiego najlepszego.

niedziela, 18 stycznia 2009

Ogłoszenie parafialne Niewierni !!

Z dniem 18 stycznia Antoninus- żuku zawiesiła swoje istnienie.

Decydujemy się tę wiadomość opublikować, gdyż wyczuwa się niepokój wśród mieszkańców Antoninlandu.

Zapewniam- a chyba jestem wiarygodny ^^- iż Antoninus- żuku powróci, gdy przeczyta wszystko, co sobie zaplanowała.

R.E.S.P.E.C.T.

Rzecznik prasowy Antoninusa- żuku
The GodFather & kitty

wtorek, 13 stycznia 2009

może tak dowcip ?

Idą dwa koty przez pustynie.
Jeden mówi: stary, no nie ogarniam tej kuwety!...


dziękuję za uwagę
przepraszam

Karol Hamburger

czwartek, 25 grudnia 2008

Łamię się

Niełatwo to im dać

Czego sobie życzą

Dużo szczęścia

Ile to dużo

Wesołych świąt czym to mierzyć

Sukcesów w pracy

Żeby szefowa ta suka

I żeby ten frajer z biura

Niechaj sczezną

Dzieciom zawsze

Bogatego Gwiazdora

Samotnym właściwie też

Bogatego Gwiazdora

Gdzie szukać

Bogatego Gwiazdora

Chciałbym poznać

Chciałbym poznać

Boga tego Gwiazdora

piątek, 21 listopada 2008

muzyczność poezji

" Dury"

Czasami
Gdy
Demony Albo
Elfy
cHichoczą
Fi(k)sując

Des
zcz

As
tekom
Espadają
Bałwochwalcze
F
igury



"Ja pierdolę, ale..."

alarm ewakuacyjny
cholerna fisyka ciszy
gdisz
espadają bomby
ftedy
cipa głucha
dancuje

niedziela, 16 listopada 2008

pitu pitu choj nice

Rainer Maria Rilke

Muzyka

Muzyko: oddechu posągów, może:
ciszo obrazów. Mowo, gdzie mowy
kończą się. Czasie,
pionowo stojący na kierunku serc, które giną.

Uczucia do kogo? O, ty przemiano
uczuć w co?: - w słyszalny krajobraz.
Ty, obca: muzyko. Ty nas przerastający
przestworze serca. Nasza najtajniejsza sprawo,
co przewyższając nas, wybucha z nas -
święte pożegnanie:
gdy to, co jest naszym wnętrzem, nas otacza
jako najbardziej wypróbowana dal, jako druga
strona powietrza:
czysto,
ogromnie,
już nie do zamieszkania.

piątek, 7 listopada 2008

be be bee...

...
kopytka niosą mnie
be be bee
recenzje skończyć chcę !

środa, 22 października 2008

Batman Returns

[Zdałem CZD jakiś czas temu 8) ]


Maska Batmana spoczęła na nocnym stoliku. Dziękuję, Alfredzie, wyśpij się teraz. Odejdź. Odejdź miasto. Odejdź te światła, odejdź szkło i beton. Mężczyzna wstaje, zmęczony tragizmem codzienności. Patrzy na świat za magicznym lustrem: miasto. Odbija jego twarz w szybie, nakłada na nią budynki, chmury i światła. Na najważniejsze z tych świateł nie odpowiada. Nie odpowie na wezwanie lampy z Nietoperzem. Naprawdę nic, Alfredzie, tak pięknie ciemno za oknem. Nie odpowie, bo nie porusza się wedle jakiegokolwiek rozkładu. Przez ostatnie dwa lata walczył z postępującym rozkładem tego miasta, nie odpowie. I nie odpowie, bo nie ma już tej lampy.

Dlaczego stał się herosem? Może miał w dzieciństwie kubek z wizerunkiem samego siebie. Może ktoś mu opowiedział o Batmanie i stał się nim pod wpływem tej historii, a w Gotham uwierzono, że to jedyny istniejący Człowiek-Nietoperz. Może uosobił swój lęk przed nietoperzami i nakazał oprychom przymusowe współodczuwanie. Może wielki nietoperz ugryzł go w ucho, przekazując niezwykłe moce. Nie, na pewno nie to. Batman jest człowiekiem, jak wszyscy i wszyscy wiedzą, że jest człowiekiem. Dlatego tak chcą, by wygrywał z każdym nowotworem. Batman jest taki jak my. Ale ma od chuja pieniędzy.

W szybie ukazują się teraz odbicia - właściciel maski widzi Dwie Twarze - jako stan przejściowy, widzi Żartownisia - jako antytezę; widzi wszystkich, którym zaszczepił paniczny lęk przed Nietoperzami i wpędził w szaleństwo. Jest tutaj niewinny narkoman, Strach na wróble. Mr Freeze, kochający swoją nieuleczalnie chorą żonę, zawieszoną pomiędzy życiem a śmiercią w klinice kriogenicznej. Pingwin - wielbiciel zwierząt, a jakie to doniosłe, troska o nielotne ptactwo. Kobieta Jak Kot, która zawsze wyglądała dobrze w czarnym. W Gotham tylko jednej osobie przysługuje pierwsze miejsce w tej kategorii, a ona tego nie zrozumiała odpowiednio wcześnie. Pozbawiony maski, mężczyzna nie wie, które odbicie należy do niego.

Pokazuję im ich szaleństwo i zmieniam je w strach przed Nietoperzem. Sprowadzam ład, sprowadzam zdrowie. Mam swoich naśladowców, którzy noszą hokejowe ochraniacze i broń palną. Ja nie potrzebuję broni palnej, jestem ponad rozwojem technik walki, bo trzymam w garści tykające owoce rozwoju cywilizacji. Tak soczyste olejem i smarem, czy nie rozumieją tego, że Batman jest jeden. Według legendy zginął, gdy orłosęp brodaty zrzucił na jego łysą głowę żółwia sądząc, że to kamień, na którym można rozłupać skorupę. Co Za Absurd! Robin, plączący się za mną w tych pedalskich getrach, chyba wziął się z Sherwood... Batgirl, bo zawsze -girl. Batman jest tylko jeden. Jeden!

Dziś Drozd z krzykiem "Ole!" udawał Pasterza, odstawiając jakąś corridę z Żukiem dostawczym Stash&Co., rozbitym o Dąb, którego wziął za auto przestępców. Partacze. Partacze zawsze Batmana otoczą. Otoczą go dziennikarze, którzy nic nie zrozumieją i nazwą Jego przestępcą. Otoczą policjanci z tektury z pluszowymi kajdankami, otoczy go gruby kontur kadru, przytępi wysypka rastru, zatłuszczą palce ciekawskich, przerzucające strony, by na koniec obiektywne szkiełko obiektywu i subiektywne oko kamerzysty wycięły kilka ciosów z kontekstu. Słowa Batmana ogranicza zawsze komiksowy dymek, pozornie miękki jak poduszka, lecz bezlitosny, bo posiadający niezmienny format.

Podchodzi do szafy z ubraniami i wybiera jedyny kombinezon z rozporkiem. Może nie jest to ciekawe, może nie jest to łatwe. Może jestem zbyt poważny, tak wtedy powiedział, zbyt poważny, ale to moja praca i moje przeznaczenie.

Podnosi maskę z nocnego stolika - gwarant jedności odbicia w oknie. Poprawia pełen gadżetów pasek i rękawice, które zawsze wystrzeliwują odpowiednie linki. Peleryna - bo zwykły człwiek kryje się pod maską - może te cudaki z X-Men mają naturalne skrzydła. Zaraz ruszy w noc, to jego spektakl walki ze złem. Ajschylos zakłada maskę i wyrusza jako protagonista. Teraz okaże się, gdzie mamy więcej tragedii - w środku, czy na zewnątrz. A żółwia poniosę na rogach.

czwartek, 16 października 2008

co należy...?

Należy:
  • ustalić kolejność występowania (po sobie, przed sobą, między sobą, na sobie) zjawisk w przyrodzie, np. filozofów - kryterium: upodobanie
  • rozważyć czy "z" ma znaczenie - kryterium licealne
  • pierdalnąć sobie fugę - kryterium: tetrachordy, wszystko, co małe, wielkie, czyste, zwiększone...
  • odrabiać zadania domowe - kryterium słownikowych definicji
  • baczyć na empeka - kryterium: kurs/godzinę [nowa jednostka układu SI]
  • zacząć dzień od psalmu dziękczynienia - kryterium nie istnieje
  • dać kotu ołówek, niech się pokręci - kryterium: komora maszyny losującej jest pusta...następuje zwolnienie blokady