Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadka. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2009

cud w Antoninku !

Pamiętacie martwą naturę sprzed kilku odcinków?

Otóż stała się rzecz niezwykła, a takie to tylko w filmach.
Nieożywione ożyło.


MAMY KANARKA !


Podejrzewamy, że jest to jakiś wymierający gatunek.
Ma nietuzinkowy wygląd. Tak samo nietuzinkowy jest jego sposób odżywiania się.


Jego obecność wprawiła nas w zdumienie.
Kanarek wciąż nie ma imienia.
Musimy go oswoić ! Pomożecie?

środa, 10 czerwca 2009

Antobash (2?)

Wchodzi cbaqbz do pokoju. Cocconut muzyki słucha.

cocconut: Jak ściszyć, to mów.
cbaqbz: Nie trzeba. Jak widzisz, relaksuję się. [kładzie nogi na biurku, bo na nim posprzątał] A ty czym tam się Olu relaksujesz?
cocconut: [przeglądając swe materiały naukowe] Czarnoskórym papieżem kurwa.
oboje: hahaha

Wchodzi do pokoju Żuk.

cbaqbz: Żuku, ej w ogóle wiesz co się stało. Nie wiesz. Antobash. To ja Ci opowiem. Wchodzi cbaqbz do pokoju. Cocconut muzyki słucha.

cocconut: Jak ściszyć, to mów.
cbaqbz: Nie trzeba. Jak widzisz, relaksuję się. [kładzie nogi na biurku, bo na nim posprzątał] A ty czym tam się Olu relaksujesz?
cocconut: [przeglądając swe materiały naukowe] Czarnoskórym papieżem kurwa.

we trójkę z Żukiem: hahaha

Żuk: [po chwili] A to był taki papież?

niedziela, 10 maja 2009

Wprawki Dumuziowe No 1

Zaczęło się niewinnie...



[z:] opakowanie cukru "Królewski", Südzucker Polska S.A. ul. Muchoborska 6 54-424 Wrocław, Zakład produkcyjny "Cukrownia Cerkwie" (swoją drogą Gabriel Janowski mógł mieć trochę racji...)

...jednak, sam ten fakt zmusił mnie do pogłębionej refleksji, której nie zrozumieli prostoduszni, nie do końca "wyrobieni", współlokatorzy mojej niedoli.

Trochę im na przekór, trochę w poczuciu ważnej misji, pragnę zaprezentować Wam efekty owej refleksji (zastrzegam sobie prawo do poprawek:P):

T:=
czas: ? → teraz/zawsze
agent: stańczyk
akt: wiedzieć
status: pozytywny
obiekt: konfitury
dziedzina(?): biznes
wartość: ?

S:=
czas: ? → teraz/zawsze
agent: stańczyk (ja)
akt: wiedzieć
status: pozytywny
obiekt: konfitury
dziedzina(?): biznes
cecha: słodkość
warunek(?): patent
wartość: ?

T2:=
obiekt: patent
cecha: ?

S2:=
obiekt: patent
cecha: ?
dziedzina: tajemnica
cecha: królewska

(czyli - jednymi słowy - z dupy ta historia)
Nie zawsze musi być śmiesznie.

czwartek, 26 marca 2009

Dla naszych stałych czytelniczek


Dla Kji i Miszcza. Najwierniejszych z wiernych :P.

sobota, 21 lutego 2009

Majestat (i zapowiedź :P)



nic dodać, nic ująć.... Majestat
szkieł brak by takie rzeczy oglądać

wtorek, 20 stycznia 2009

Tajemnica Antoninkowej Niedzieli

Złe rzeczy działy się w Antoninku. Złe. Te ZŁE rzeczy miały miejsce w niedzielę 18 stycznia 2009 roku. Postanowiliśmy, że sprawdzimy czym są te ZŁE rzeczy i rozwiążemy zagadkę Antoninkowej Niedzieli. Nasze dochodzenie rozpoczęliśmy...

...w kuchni. Jest to miejsce, gdzie mieszkańcy Antoninka spędzają większość czasu. Tutaj jedzą, spotykają się (przypadkiem albo i nie), rozmawiają, żartują. Teraz, gdy wejdziemy do kuchni, czeka nas taki oto widok:


Tylko wujaszek siedzi i czeka na powrót mieszkańców domu...

Po wyjściu z kuchni udajemy się do pokoju Dumuziego i Staszka, gdzie zostajemy ciepło przywitani przez jednego z mieszkańców (obecności drugiego mieszkańca nie stwierdzono).


Następnie próbujemy dostać się na górę. Jednak nasz szlak jest mroczny, atmosfera napięta..spoglądamy na ścianę i widzimy ostrzeżenie. Świadomi ryzyka idziemy dalej, w poszukiwaniu Prawdy.


..W całym domu słychać tylko nasze oddechy i skrzypiące od niepewnych kroków schody..

W końcu dotarliśmy na górę. Tam jednak wrota do rozwiązania zagadki nadal pozostawały
zamknięte. Postanowiliśmy nie otwierać tajemniczych drzwi- to, co znajduje się za nimi nadal pozostaje zagadką.

Na szczęście udało nam się dostać do ostatniego pokoju. Tam spotkaliśmy jednego z Zaocznych, który przygotowywał się na poniedziałkowe zajęcia (Mamy nadzieję, że ściągi były przydatne). Oprócz Zaocznego na jednym z łóżek siedział nieznajomy. Co robił? Niestety, jak dotąd nie udało nam się tego ustalić. (chociaż doszły do nas słuchy, że było to coś Złego). Tajemnica pozostawała nierozwiązana.

Minęła Zła niedziela. Wszystko powoli wraca do normy. Słychać rozmowy, muzykę, a nawet śmiech mieszkańców. Jednak nie udało nam się rozwiązać Zagadki. Mimo wielu prób i starań nie poznaliśmy Prawdy o Antoninkowej Niedzieli i nie wiemy, czy kiedykolwiek ją poznamy.. Ale jedno się nie zmieniło:



Kot nadal śpi.