Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cisza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cisza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2009

Symphonix - czyli "godne bity"(1)



Wszystko, czego potrzebuje Twój akt twórczy...

--------------------------------
1 Określenie popularne w kręgach harcersko-oazowych. (Źródło: W. Zdobywca, kontakt osobisty, Poznań 2008 [za:] S. Krawczyk, kontakt osobisty, Poznań 2009)

wtorek, 3 lutego 2009

Kłątwa humanisty

Wracam właśnie z wykładu w Akademii Teatralnej, gdzie zanudziłem studentów. Czasem nie wiem, jak rozmawiać z ludźmi, którzy nie przeczytali żadnej z książek, które ja czytałem. Zastanawiam się, czy nie trzeba by ich przymusowo reedukować. Więc wygłosiłem kazanie, a to najgorsze, co można zrobić. No, ale nie o tym mamy rozmawiać.

Z wywiadu przeprowadzonego z prof. Jerzym Axerem
(GW 2000/11/18 s. 18-19)

wtorek, 20 stycznia 2009

Tajemnica Antoninkowej Niedzieli

Złe rzeczy działy się w Antoninku. Złe. Te ZŁE rzeczy miały miejsce w niedzielę 18 stycznia 2009 roku. Postanowiliśmy, że sprawdzimy czym są te ZŁE rzeczy i rozwiążemy zagadkę Antoninkowej Niedzieli. Nasze dochodzenie rozpoczęliśmy...

...w kuchni. Jest to miejsce, gdzie mieszkańcy Antoninka spędzają większość czasu. Tutaj jedzą, spotykają się (przypadkiem albo i nie), rozmawiają, żartują. Teraz, gdy wejdziemy do kuchni, czeka nas taki oto widok:


Tylko wujaszek siedzi i czeka na powrót mieszkańców domu...

Po wyjściu z kuchni udajemy się do pokoju Dumuziego i Staszka, gdzie zostajemy ciepło przywitani przez jednego z mieszkańców (obecności drugiego mieszkańca nie stwierdzono).


Następnie próbujemy dostać się na górę. Jednak nasz szlak jest mroczny, atmosfera napięta..spoglądamy na ścianę i widzimy ostrzeżenie. Świadomi ryzyka idziemy dalej, w poszukiwaniu Prawdy.


..W całym domu słychać tylko nasze oddechy i skrzypiące od niepewnych kroków schody..

W końcu dotarliśmy na górę. Tam jednak wrota do rozwiązania zagadki nadal pozostawały
zamknięte. Postanowiliśmy nie otwierać tajemniczych drzwi- to, co znajduje się za nimi nadal pozostaje zagadką.

Na szczęście udało nam się dostać do ostatniego pokoju. Tam spotkaliśmy jednego z Zaocznych, który przygotowywał się na poniedziałkowe zajęcia (Mamy nadzieję, że ściągi były przydatne). Oprócz Zaocznego na jednym z łóżek siedział nieznajomy. Co robił? Niestety, jak dotąd nie udało nam się tego ustalić. (chociaż doszły do nas słuchy, że było to coś Złego). Tajemnica pozostawała nierozwiązana.

Minęła Zła niedziela. Wszystko powoli wraca do normy. Słychać rozmowy, muzykę, a nawet śmiech mieszkańców. Jednak nie udało nam się rozwiązać Zagadki. Mimo wielu prób i starań nie poznaliśmy Prawdy o Antoninkowej Niedzieli i nie wiemy, czy kiedykolwiek ją poznamy.. Ale jedno się nie zmieniło:



Kot nadal śpi.